DYREKTORIUM 2011 - DRUGI TYDZIEŃ DYREKTORIUM
Drugi tydzień dyrektorium rozpoczął się od spotkania z ks. Krzysztofem Pawliną, byłym rektorem warszawskiego Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego, a obecnie m.in. wikariuszem biskupim ds. formacji duchownych w archidiecezji warszawskiej . Mówił on o kulturze w życiu kapłana. Swoje wystąpienie rozpoczął od uświadomienia faktu, że świat wokół nas się zmienia a my, kapłani, pozostajemy w miejscu. Ludzie obecnie są lepiej wykształceni, więcej podróżują, mają wyższą kulturę, księża natomiast pozostają na tym samym poziomie. Ks. Pawlina przypomniał o podstawowych zasadach zachowań kulturalnych w życiu kapłana. Przypominał o konieczności własnego rozwoju. Ważne jest to, aby kapłan na bieżąco czytał coś z publicystyki, teologii i duchowości..
Popołudnie było okazją do spotkania z bratem Morrisem, z Instytut Małych Braci Jezusa, autorem kilkunastu książek o tematyce duchowej. W swoim wystąpieniu mówił o przeżywaniu liturgii. Według niego trzeba czuć ducha liturgii. Literalne trzymanie się przepisów może przeszkadzać.
W środę, 28 czerwca, „gospodarzem” całego dnia był ks. Krzysztof Wons, salwatorianin, który mówił o formacji kapłańskiej: „Słowo Boże a formacja”. Zwrócił uwagę, że dla Kościoła nie są zagrożeniem skandale, bo one nawet oczyszczają, ale letniość życia kapłanów. Pewnym miernikiem naszego życia duchowego jest sposób przeżywania rekolekcji. W wyniku tego, zamiast ewangelizować świat, świat laicyzuje nas. Kontakt ze Słowem Bożym rozważał w aspektach: lectio, meditatio, oratio.
Środowe przedpołudnie było okazją do pogłębienia pallotyńskiego charyzmatu przez pochylenie się nad duchowym testamentem Pallottiego w świetle wykładu ks. Mariusza Małkiewicza, dyrektora Instytutu Pallottiego. Dzieło można podzielić na następujące części:
1. Dar – 2. Historia – 3. Dzieło zgodne z Wolą Bożą – 4. Wierność dziełu – 5. Dzieło w służbie Kościoła – 6. Przyszłość dzieła.
Gościem popołudnia był Rafał Ziemkiewicz. Siłę mediów przedstawił na przykładzie propagandy komunistycznej przed wprowadzeniem stanu wojennego. Społeczeństwo było zmęczone obrazem chaosu kreowanym przez rządowe media przed grudniem 1981 r. To zniechęcało przed czynnym oporem wobec stanu wojennego. Dziś siła mediów jest nie mniejsza z tym, że są one bardziej uwikłane w zależności pomiędzy politykę a biznes. Są media, które wybieramy jak czasopisma i internet i media, które się narzucają jak telewizja czy radio. Nie ma mediów komercyjnych. Są tylko media polityczne. Układają program nie według warunków kryteriów komercyjnych, ale politycznych.
| « poprzednia | następna » |
|---|